[Ta recenzja została użyta jako cześć kampanii promocyjnej.] Jeśli marzyliście o telewizorze, który nie tylko zapełni wasz salon, ale i potencjalnie ukradnie show podczas rodzinnych spotkań, to Samsung QE65QN85D może być tym, czego szukacie. Właśnie go kupiłem i powiesiłem na ścianie. W skrócie: ten telewizor jest jak szwajcarski scyzoryk świata elektroniki, ale bardziej błyszczący. NEO QLED w tym modelu robi robotę – obraz jest tak ostry, że można kroić nim ser, a kolory tak żywe, że poczujecie się, jakbyście teleportowali się do tropików. Rozdzielczość 4K i odświeżanie 120 Hz sprawiają, że nawet najbardziej dynamiczne sceny wyglądają płynnie i bez smug. Jeśli ktoś tu laguje, to na pewno nie ten telewizor. Dźwięk jak w kinie, tylko kanapa wygodniejsza. Dolby Atmos sprawia, że dźwięk otacza was z każdej strony – dosłownie. Podczas oglądania filmów czujecie, jakbyście byli na miejscu akcji, a nie na swojej kanapie (co może być niebezpieczne podczas horrorów – nie mówcie, że nie ostrzegałem). System dźwiękowy to prawdziwa uczta dla uszu, chociaż warto podłączyć jeszcze soundbar – ot, dla pełnej immersji i jeszcze większego efektu zanurzenia się w akcji. Ten zakup też wkrótce. System Tizen działa płynnie jak masełko. Aplikacje takie jak Netflix, YouTube czy Disney+ odpalają się błyskawicznie. Mam porównanie z dekoderem pewnej znanej sieci i różnica jest jak przesiadka ze zwykłej hulajnogi na rower elektryczny (w dodatku bez ograniczenia prędkości).
Telewizor jest cienki jak opłatek i wygląda tak elegancko, że aż szkoda zawieszać go na ścianie – powinien stać na środku pokoju jako dzieło sztuki. Ramki są niemal niewidoczne, co sprawia, że ekran wydaje się większy, niż jest w rzeczywistości. Do tego funkcja Ambient z sporą bazą obrazów (w tym subtelnie animowanych) sprawia, że telewizor ze sporego kawałka czarnej tafli zamienia się w piękny element wystroju wnętrza. I do tego sam dobierze odpowiednie obrazy pod wystrój wnętrza dzięki aplikacji SmartThings.
No właśnie – SmartThings! Dzięki tej aplikacji pilot może w końcu udać się na zasłużoną emeryturę – i dobrze, bo od teraz możecie zapomnieć o szukaniu go pod poduszkami, między kanapami, a nawet w lodówce (kto nigdy nie zgubił tam pilota, niech pierwszy rzuci kamieniem). Telefon w dłoni staje się wszechwładnym centrum dowodzenia – włączacie, przełączacie, ściszacie i robicie wszystko, co potrzeba, bez ruszania się z miejsca. Co więcej, aplikacja jest tak intuicyjna, że nawet kot (który zwykle przypadkowo przestawia coś pilotem) nie da rady popsuć wam seansu.
Samsung QE65QN85D to telewizor, który spełnia marzenia – i to te, o których nawet nie wiedzieliście, że je macie. Ostry obraz, świetny dźwięk i inteligentne funkcje sprawiają, że życie z nim staje się… bardziej wyraziste. A jeśli wciąż zastanawiacie się nad zakupem, pamiętajcie: życie jest za krótkie na kiepskie telewizory.
#KupNapiszOpinieOtrzymajZwrot #PromocjaNeoQLEDSamsung